Sobotni wieczór w Centrum Wystawienniczym MOKiS udowodnił, że na spełnienie marzeń i wielki debiut nigdy nie jest za późno. Choć pan Włodzimierz, znany jako „Dziadek”, tworzy swoje dzieła od dziesięcioleci, dopiero teraz – 9 maja – zdecydował się opuścić zacisze swojego warsztatu, by podzielić się swoją pasją z szeroką publicznością. Wernisaż wystawy „Reinkarnacja drewna” przyciągnął tłumy mieszkańców, bliskich artysty oraz koneserów sztuki, wypełniając salę po brzegi ciepłą, rodzinną atmosferą.
Najważniejszą częścią wieczoru były jednak rozmowy. Pan Włodzimierz z niezwykłą skromnością, a zarazem błyskiem w oku, opowiadał o tym, jak natura podpowiada mu gotowe formy. Wśród zaproszonych gości znaleźli się nie tylko przedstawiciele lokalnych władz i instytucji kultury, ale przede wszystkim przyjaciele i sąsiedzi, którzy przez lata znali pana Włodzimierza jako „człowieka z pasją”, a w sobotę oficjalnie powitali go jako „artystę”. Gwar rozmów nie cichł ani na chwilę – goście wymieniali spostrzeżenia przy rzeźbach, dopytywali o techniki obróbki i gratulowali twórcy odwagi, by w końcu pokazać swoje skarby światu.
Ten wieczór był czymś więcej niż tylko wystawą. Był dowodem na to, że drewno – nawet to pozornie martwe – pod czujnym okiem mistrza potrafi zachwycić precyzją detali i nieograniczoną wyobraźnią. Pyskowickie Centrum Wystawiennicze tętniło energią, która narodziła się ze splotu surowej natury i ludzkiego talentu. To był debiut, który na zawsze zapisał się w historii miejskiej kultury, a „Reinkarnacja drewna” stała się symbolem drugiego życia nie tylko dla surowca, ale i dla artystycznej duszy pana Włodzimierza.



